Droga do „wygranej” życia wiecznego wiedzie przez wygrane życie tu na ziemi. Dosyć popularne jest twierdzenie, że aby tego dokonać trzeba zrezygnować z życia ziemskiego. To myślenie naiwne, niedobrze ukierunkowane. „ Kocham tylko Boga” nie interesują mnie moi bracia i siostry. Tak nie jest. Nie jest możliwa moja miłość Boga jeśli nie mam miłości do bliźniego.
Do wieczności dojdziemy przez dojrzałe i ofiarne życie tu i teraz. Jezus przyszedł na świat aby uczyć nas takiego życia. Nauczał w jaki sposób mamy żyć codziennie. Jezus wiedział, że jedyną drogą do przyszłości „ w niebie” z Bogiem jest teraźniejszość czyli nasz dzień powszedni, nasze relacje z braćmi i siostrami, nasze zaangażowanie i ofiara w codzienności, nasz uśmiech w kierunku drugiego i dobre słowo, nasza modlitwa. Mamy się do Chrystusa upodabniać, iść za Nim i Jego naśladować będąc świadomi że mamy swoje życiowe problemy i kłopoty ale mamy je także nieść za Jezusem. On nam w tym pomoże. Ale i my możemy „ trzymać się” i chronić, pomagać, wspierać we wspólnotach ludzi myślących podobnie jak my i mających podobne pragnienia wygranej życia wiecznego.
Musimy być w takiej drodze wytrwali, konsekwentni, cierpliwi wymagający od siebie wiele i żyjący w nadziei i wierze wiedząc „…że Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra, z tymi, którzy są powołani według Jego zamiaru. Albowiem tych, których od wieków poznał, tych też przeznaczył na to aby się stali na wzór obrazu Jego Syna, aby On był pierworodnym między wielu braćmi.” [List do Rzymian rozdział 8 wersety 28 i 29]
Andrzej
Zatwierdził: Asystent kościelny ks. prof. Jacek Hadryś
Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytanie?
Chcesz zadać pytanie o wierze, o naszym projekcie lub dołączyć do nas i dzielić się z innymi swoją wiarą?
Podejmij działanie – napisz do nas!